BIZNES
Uczelnie
News
Razem z kieliszkiem i specjalną bawełnianą zawieszką na szyję...
by Pogranicze SK
Published: May 15, 2019
Izpis    Email



   Rizling Włoski (vlašský), Rizling Reński (rýnsky), Veltlínske zelené, Burgundské biele, Frankovka modrá, Svätovavrinecké, Müller-Thurgau, Silvánske zelené, Dievčie hrozno, Chardonnay, Portugalské modré to tylko część hodowanych tu winorośli. Małokarpackie wina mogą być wytrawne, półwytrawne, półsłodkie czy słodkie, białe, czerwone lub różowe. To ostatnie bije w ostatnich latach rekordy popularności, nie tylko w regionie i na Słowacji, ale także na innych rynkach.
 
   W piwniczkach można nie tylko dobrze się napić, ale także dobrze zjeść. Prawie w każdej piwniczce na gości czekały drobne przekąski, takie jak sery czy smalczyk ze świeżym chlebem. W części z nich, oznaczonej garnkiem na mapie, za niewielką opłatą można było zamówić zupę gulaszowa, loksze, grillowane sery czy skrzydełka. Prawdziwym rarytasem okazała się złocista, pieczona gęsina, z której słynie znajdujący się na szlaku Slovenský Grob, ale to jest całkowicie odrębna historia, przeczytacie o niej w tym poście
Slovenský Grob – gęsia stolica Słowacji.
 
   Słowacja i wino nie dla wszystkich jest oczywistym połączeniem,a przecież na Słowacji jest aż 6 regionów winiarskich. Największym i najbardziej cenionym jest Małokarpacki Szlak Winny, to właśnie od niego postanowiliśmy zacząć naszą przygodę ze winem słowackim. Termin nie był przypadkowy. Dwa razy w roku piwniczki na Małokarpackim Szlaku winnym otwierają swoje drzwi na oścież i witają gości tym, co mają najlepsze. Biletem wstępu na Dni Otwartych Piwnic jest kielich zawieszony na szyi. Z nim mogliśmy wejść aż do 155 piwniczek rozsianych na winnym szlaku, który zaczyna się w Bratysławie i ciągnie aż do Trnavy 30 kilometrów dalej.



Małokarpacki Szlak Winny
   Pierwsze winnice na Słowacji założyli Celtowie, po nich wino zaczęli uprawiać tu Rzymianie. To właśnie rzymski cesarz Markus Aureliusz Probus nakazał nasadzenie winorośli na południowych zboczach Małych Karpat. Warunki do uprawy winogron są tu wyśmienite. Małokapacki Szlak Winny, choć mało znany w Polsce, jest ceniony od wielu wieków. Jego najstarsze piwnice pochodzą z XIII wieku, a już w wieku XVI winnice zajmowały 40 000 ha. Smak małokarpackiego wina doceniła sama Maria Teresa, podobno bardzo często lokalne trunki pojawiały się na jej dworze.
 
   Rok na Małokarpackim Szlaku winnym zaczyna się we wrześniu. Rozpoczyna go winobranie, które trwa do listopada. W listopadzie odbywa się pierwsze święto wina. Podczas jesiennych Dni Otwartych piwnic można spróbować pierwszego, młodego wina. Winiarze leją je prosto z beczek. W grudniu produkuje się wino lodowe, oczywiście, jeżeli pogoda na to pozwoli. Wiosna należy do św. Urbana. Drzwi piwnic znowu stają otworem, rozpoczyna się degustacja win z ubiegłorocznych zbiorów. I trwa całe lato, dopóki nie skończą się winne zapasy.

Dni Otwartych Piwnic
   Jeden kielich, 155 piwnic i nieskończenie wiele wina, tak najkrócej podsumować możemy tegoroczne listopadowe Dni Otwartych Piwnic. Spaliśmy w Šenkvicach, w samym sercu szlaku winnego. Pierwsza piwniczka, do której weszliśmy znajdowała się dokładnie naprzeciwko wejścia do naszego hotelu. Z zewnątrz wyglądała niepozornie. Beczka z numerem piwnicy, na której stoi kilka kieliszków i butelek wina. Zeszliśmy schodkami na dół, otworzyliśmy drzwi i weszliśmy w sam środek gwarnej imprezy. Wino białe, różowe czy czerwone? A może Portske fortyfikowane? Jest białe i czerwone. Pierwszy łyk i wiemy, że będzie dobrze. Wino jest niezwykle świeże, delikatne i pełne aromatu. Próbujemy kolejne i kolejne. Bierzemy pieczątkę i idziemy dalej.
 
   Zapomnieliśmy wcześniej wspomnieć o pieczątkach. Razem z kieliszkiem i specjalną bawełnianą zawieszką na szyję, dostaje się mapę winnic oraz książeczkę z numerami winnic i miejscem na pieczątkę przy każdej z nich. Pieczątka wcale nie oznacza, że nie możesz wrócić do tej winnicy, możesz wrócić tego samego dnia czy kolejnego jeśli chcesz. Zbierasz je dla siebie. W środku książeczki jest niespodzianka, to vouchery na zakup wina w wysokości 25 euro. Prawie każdy ma plecak lub torby na wino. Prawie każdy chodzi obładowany butelkami wina. Ci, którzy przyjechali busami lub samochodem ze znajomym kierowcą, kupują wina niemalże na kartony.




Preglej komentarje (0)