Warto zwiedzić...

... wędruj z nami...

*Bratislava



*Michalovce


*Sobrance


*Snina


*Humenné


*Medzilaborce


*Svidník


*Poprad


*Liptovský Mikuláš


*Ružomberok


*Dolný Kubín ...

TURYSTYKA - Žilinský, Banskobystrický, Prešovský, Košický kraj..


Vysoké Tatry - Veľká Studená dolina - photo Zakapior


Zamek Orawski - Oravský hrad - photo Daniel

News
... lato i jesień w...
by Marek Owczarz
Published: November 5, 2013
Izpis    Email

Polana POD WYHORLATEM
   Tutaj rozpoczyna się prawdziwe podejście na szczyt, szlak jest też lepiej wyznakowany. Zielone znaki doprowadziły nas wkrótce na Polanę pod  Wyhorlatem, gdzie stoi kolejna wiata turystyczna, w której od biedy także można się przenocować. W pobliżu jest też miejsce na ognisko. Spotkanych tu słowackich turystów, a zwłaszcza pana ze straży leśnej, który wyjechał sobie w to miejsce terenowym autem przepytałem dokładnie o możliwości wejścia na szczyt Wyhorlatu. Mimo braku znakowanego szlaku jest to legalne, a wojskowa tablica informuje, że wchodzimy na własną odpowiedzialność na teren poligonu. Tak naprawdę jakieś ćwiczenia odbywają się tam rzadko i możemy dowiedzieć się o nich wcześniej na stronie ich Ministerstwa Obrony. Z polany na wierzchołek prowadzi bardzo dobrze widoczna ścieżka, która doprowadziła nas bardzo szybko do celu.

Szczyt WYHORLAT
   Widoki ze szczytu są naprawdę przednie, szczególnie na „słowackie morze”. Duże wrażenie robi nagłe wypłaszczenie terenu i na myśl przychodzi  teza o końcu gór w tym miejscu. Stoi tu betonowy obelisk z obowiązkową na Słowacji księgą wejść. Wulkaniczny wierzchołek Wyhorlatu zwieńczony skalistymi wypustami prezentuje się bardzo ładnie. Zaczyna się obecnie tu nowy, na czerwono wyznakowany szlak głównym grzbietem górskim Wyhorlatu w kierunku szczytu Kyjov. Moja grupa odpoczęła tu dość długo, podziwiając piękno tego mało znanego zakątka w wesołej atmosferze. Potem wróciliśmy tą samą trasą do samochodów, gdyż w planie był jeszcze jeden cel. Chciałem pokazać części grupy, która była tu pierwszy raz prawdziwą perełkę Wyhorlatu - Morskie Oko. Osobliwością tego pasma górskiego są górskie jeziorka. Najsłynniejsze z nich to Veľké Vihorlatské jazero, zwane właśnie „Morskim Okiem” leżące w kotlinie między masywami Motrogonu i Nežabca.

KARPACKIE MORSKIE OKO
   Ze wsi Remetske Hamre dojechaliśmy asfaltową drogą na parking u wrót tej karpackiej perełki położonej wśród pięknej puszczy. Parkingowy  pobrał opłatę w wysokości 2 euro i mogliśmy udać się nad jezioro, które znajduje się zaledwie o kwadrans drogi od parkingu. Po raz drugi zobaczyłem to niezwykłe miejsce, muszę przyznać szczerze, że w jesiennej szacie wyglądało lepiej, ale od zawsze wiadomo, że jesień w górach jest najpiękniejsza. Ważne jest też światło w tym miejscu, popołudniową porą nie jest sprzyjające do robienia zdjęć. Posiedzieliśmy tutaj długi czas, bo wiedzieliśmy, że pozostał nam już tylko długi powrót do domu. Jako, że to był początek wakacji, turystów i zwykłych niedzielnych biwakowiczów nie brakowało. Polecam każdemu choć raz, żeby zobaczyć Karpackie Morskie Oko, jakże inne od naszego, ale również usytuowane w cudnej scenerii.
   Jeziorko można obejść dookoła, co zajmie trzy kwadranse, a po drugiej stronie stoi sezonowy bufet i restauracja. Z tego miejsca jest już blisko na Sniński Kamień, kolejne  wyjątkowe miejsce w tych górach, górujące nad lasami. Trzygodzinny powrót do domu nie dłużył się dzięki wspaniałemu towarzystwu naszej górskiej ekipy. Z nimi zawsze jest wesoło i dziękuję każdemu z osobna za wspólnie spędzone fascynujące chwile. Razem i osobno podziękowania dla Amelki, Eli, Agnieszki, Artura, Krzysztofa, Mariusza, Piotra, Stanisława i Waldemara. Każda chwila w górach jest magiczna, a dzielona z Wami dostarcza dodatkowej radości. W czasie wędrówki pokonaliśmy ponad 22 km, pokonując 1695 m. sumy podejść. Na koniec zapraszam do obejrzenia fotorelacji z wędrówki i krótkiego filmu z wypadu.

Jesienna przygoda
   Październik 2009 r. zapisał się w pamięci wyprawą w nieznane, ale za to w jeden z najpiękniejszych rejonów Słowacji - w  góry Wyhorlatu. Usłyszałem o tym paśmie z opowiadań przewodnika PTTK i postanowiłem osobiście się przekonać o urodzie tychże gór. Jesienna pogoda dopisywała wycieczkom w zupełności, więc wielką ekipą na dwa samochody udaliśmy się w rejs przez pół Słowacji. Jeszcze nigdy nie zebrałem aż dziesięcioosobowej grupy na wyjazd, ale to był górski, wycieczkowy rok i ten wyjazd końcem października miał kończyć jakże udany sezon. Jechaliśmy przez Barwinek, Świdnik, Michałowce, po drodze mijając dwa wielkie zbiorniki wodne - Domasę i Szirawę - zwaną słowackim morzem, aby w końcu trafić do miejscowości Remetske Hamre, skąd prowadzi stara, zniszczona droga na parking już bardzo blisko prawdziwej perły Wyhorlatu - Karpackiego Morskiego Oka.
   Jezioro to otoczone dookoła lasami w cudownych jesiennych barwach zdaje się być ósmym cudem świata. Przynajmniej takie miałem wrażenie  widząc go po raz pierwszy w cudownych okolicznościach przyrody i pogody. Z tego miejsca można wyruszyć na szlak, żeby zdobyć dwa wierzchołki Sninskiego Kamienia (1005 m) - niezwykłych wychodnych skalnych zbudowanych z andezytów, wyszczeliwującyh wysoko ponad lasy, dzięki czemu roztacza się z nich doskonała panorama na okoliczne tereny i pasmo Bieszczad, a w dole można dojrzeć cudowną taflę wody Morskiego Oka. Na  wierzchołki dostajemy się przy pomocy długich schodków i żelaznych drabinek, bo ściany są strome i gładkie, nieprzystępne. Na jednym z wierzchołków znajduje się żelazny krzyż i świetnie widać też sąsiedni szczyt.
   Schodząc zmieniliśmy trasę, żeby zobaczyć jak wygląda Małe Morskie Oko, ale okazało się ono, niezbyt ciekawym większym oczkiem wodnym.  Tak więc przez przełęcz Tri Table powróciliśmy nad większe Morskie Oko, gdzie znajduje się restauracja i jak się okazało, jest to zarazem miejsce niedzielnych spotkań Słowaków. Obeszliśmy ten stary, pochodzenia osuwiskowego staw, będący trzecim naturalnym zbiornikiem co do wielkości na Słowacji dookoła, trafiając z powrotem na parking. W drodze powrotnej zwiedziliśmy jeszcze ciekawe ruiny zamku Cicva, ale to już temat na inną opowieść. Kto z Polaków słyszał o innym niż tatrzańskie Morskie Oko, albo widział go na własne oczy? Czy warto, przekonajcie się sami oglądając galerię zdjęć.
Zapraszam. Z górskim pozdrowieniem.
Marek Owczarz


photo karpaty.travel



Preglej komentarje (0)
... photo...

w Tatry - photo Bohdan Zhukiewicz


Dunajec - na spływie - photo Zakapior

Warto zwiedzić...

wędrujemy razem...

... Zemplínska Šírava


>Veľká Domaša


>Park Narodowy Połoniny
Národný park Poloniny - Bukovské
vrchy


>Starina


>Národný park Slovenský raj


>Pieninský národný park


>Červený Kláštor


>
Tatranský národný park


>Štrbské Pleso


>Starý Smokovec


>Tatranská Lomnica...